To niesamowite, jak łatwo jest otworzyć się przed osobą, której nigdy nie spotkałeś. Wchodzisz na czat, może z nudów, może z ciekawości, i nagle piszesz tak, jakbyś znał tę osobę od lat. Brak zdjęcia profilowego, brak sprawdzania przeszłości, brak oczekiwań. Tylko dwoje ludzi za ekranami, rozmawiających tak, jakby świat zewnętrzny nie istniał.
To urok anonimowych czatów online: odcinają niepotrzebne dźwięki. Żadnych filtrów, żadnej potrzeby imponowania. Nie martwisz się, czy twoje włosy wyglądają dobrze, czy twój uśmiech wydaje się wymuszony. Wszystko, co robisz, to rozmawiasz, i przynajmniej przez chwilę słowa wystarczą.
Czasami rozmowy są lekkie i głupie — ulubione przekąski, dziwne nawyki, nocne rekomendacje muzyczne. Ale innym razem kopią głębiej: ludzie wyznają rzeczy, których nigdy wcześniej nie powiedzieli na głos. Rzeczy, których prawdopodobnie nie podzieliliby się z przyjaciółmi ani rodziną. Może dlatego, że nie ma twarzy, która by cię oceniała. Może dlatego, że po raz pierwszy czujesz się bezpiecznie, będąc szczerym.



